Dom energooszczędny

Bill Killer – czy jest prawdziwym “zabójcą rachunków”?

Co jaki czas głównie na forach internetowych powraca temat urządzenia które po włączeniu do gniazdka w naszym domu ma nam pomóc w obniżeniu rachunków za prąd. Urządzenia te pojawią się na rynku pod różnymi nazwami na przykład: Bill Killer, Electricity Saving Box, Tesla Saver ECO czy Energy Saver wszystkie działają na tej samej zasadzie i z oszczędzaniem prądu maja niewiele wspólnego, niestety.

Bill Killer – budowa oraz działanie

            Bill Killer to nic innego jak kompensator mocy biernej indukcyjnej, czyli kompensator małej pojemności. W instrukcji podawanej przez producentów tego cudownego sprzętu zaleca się by podłączyć go do gniazdka elektrycznego w pobliżu licznika energii elektrycznej lub w pobliżu urządzeń które będą pobierały najwięcej mocy podczas pracy takich jak suszarka do włosów, lodówka, zmywarka czy pralka. Jednoczesne podłączenie Bill Killera razem z obiorami wyposażonymi w silniki indukcyjne powoduję kompensacje mocy biernej indukcyjnej oraz zmniejsza wartość prądu. Co użytkownik może bardzo łatwo zauważyć ponieważ właśnie tę wartość pokazuję wyświetlacz w jaki Bill Killer jest wyposażony.  Niestety cały szkopuł polega na tym, że jako odbiorcy jesteśmy rozliczani przez zakład energetyczny na podstawie zużytej energii czynnej czyli iloczynu mocy czynnej oraz czasu [kWh]. Dlatego też Bill Killer nie przyczynia się w nawet najmniejszym procencie do  obniżenia wartości naszych rachunków, a co gorszę może prowadzić do ich wzrostu.

Bill Killer jak jest naprawdę….

            Zastosowanie tego cudownego urządzenia będzie działało korzystnie na sieci przemysłowe, dla odbiorców indywidualnych będzie oznaczało to tyle, że zakład energetyczny będzie tak naprawdę korzystał z zastosowanego przez nas urządzenia bo nasze rachunki za energię elektryczną po prostu wzrosną. Wszystko to za sprawą podstawowych praw fizyki, indywidualnych cech kompensatorów mocy biernej oraz sposobu rozliczania energii elektrycznej. A mianowicie moc bierną wyznaczmy wzorem: Q = U*I sinϕ gdzie: U – wartość skuteczna prądu, I wartość skuteczna napięcia a ϕ – jest przesunięciem fazowym pomiędzy napięciem a prądem. Przy kompensacji mocy biernej kąt przesunięcia fazowego równa się zero , a więc sinus kąta jest równy zero.  We wzorze na moc czynną występuje cosinus tego samego przesunięcia fazowego. Kiedy kąt jest równy zero to cosinus przyjmuję wartość maksymalną czyli jeden, a zatem moc czynna również przyjmuję wartość maksymalną. Ponieważ jako odbiorcy płacimy za moc czynna a nie bierna, nasze rachunki mogę nie tylko zmaleć ale i wzrosnąć.

Bill Killer – urządzenie dla naiwnych

            Niestety nie wymyślono dotąd urządzenia które po podłączeniu do sieci powodowałoby zmniejszenie naszych rachunków za energie elektryczną i nie ważne czy nazywałoby sie ono Bill Killer, Energy Saver czy Tesla Saver ECO. Takie urządzenia po prostu nie działają, a już na pewno nie przynoszą takich efektów jakich od nich oczekujemy. Jedynym sposobem na poczynienie oszczędności jest zdrowy rozsądek odbiorcy.  Dużo lepiej jest zainwestować w żarówki ledowe które rzeczywiście pobierają mniej prądu niż wydawać pieniądze na urządzenia “cud”.  Jeżeli na prawdę zależny nam na tym by oszczędzać energie ze względów finansowych czy związanych z ochroną środowiska powinniśmy podejść do tego z głową i zdrowym rozsądkiem. Na pewno warto jest kupować urządzenia o obniżonym poborze energii i na pewno warto jest zainwestować  w odnawialne źródła energii dzięki którym będziemy wywarzać prąd czy ciepło na własne potrzeby.

Zostaw odpowiedź