⚡ Kalkulator net-billingu
Strona główna Odnawialne źródła energii Energia geotermalna w Polsce: możliwości i ograniczenia
Odnawialne źródła energii

Energia geotermalna w Polsce: możliwości i ograniczenia

F Filip · 27 lutego 2026 · 3 min czytania
Energia geotermalna w Polsce: możliwości i ograniczenia

Polska dysponuje potencjałem geotermalnym szacowanym na 5–10 GW, lecz w praktyce wykorzystujemy mniej niż 1% tych zasobów. Winne są koszty odwiertów rzędu 8–15 mln zł za megawat, ryzyko geologiczne i czas zwrotu sięgający 20–30 lat. Perspektywę zmiany daje technologia EGS – choć na razie eksperymentalna i droga.

Rodzaje energii geotermalnej

Wysoka entalpia (>150°C) – produkcja elektryczności

Złoża wysokoentalpowe wymagają aktywności wulkanicznej lub granitycznych stref tektonicznych – woda i para w temperaturze 150–350°C napędza turbiny elektryczne. W Polsce takie struktury nie istnieją. Korzystają z nich Islandia (30% krajowej elektryczności), Nowa Zelandia, USA czy Filipiny.

Niska entalpia (60–120°C) – ciepłownie

Woda termalna w przedziale 60–90°C nadaje się do ogrzewania miejskiego, ciepłej wody i basenów. Tu Polska ma realny potencjał: zbiorniki leżą na Podhalu (20–40°C, głębokość 2000–3000 m), Nizinie Mazowieckiej (40–80°C), w Wielkopolsce (50–90°C) i na Nizinie Szczecińskiej (60–100°C).

Bardzo niska entalpia (<60°C) – pompy ciepła

Gruntowe pompy ciepła korzystają z temperatury gruntu rzędu 8–12°C na głębokości 1–3 metrów. Technicznie to też geotermia – tyle że w skali domu jednorodzinnego, nie miejskiej sieci cieplnej.

Istniejące projekty geotermii w Polsce

1. Podhale – pionier

Od 1993 roku ciepłownia w Zakopanem ogrzewa 4500 mieszkań przy mocy 4 MW. Doszły kolejne instalacje w Białce Tatrzańskiej (1,5 MW), Bukowinie Tatrzańskiej (0,8 MW) i Poroninie (0,3 MW pilot) – łącznie 8 MW mocy cieplnej dla regionu. Woda z głębokości 2500–3200 m osiąga 86°C, jest jednak silnie zmineralizowana, co wymaga kosztownych wymienników tytanowych.

2. Mszczonów, Pyrzyce, Uniejów

Mszczonów (42°C, 1800 m, 1,2 MW) obsługuje głównie basen termalny – temperatura jest zbyt niska na potrzeby miejskie. Pyrzyce to największa ciepłownia geotermalna poza Podhalem: 55°C z głębokości 1600 m, 1,8 MW, stabilna praca od 2000 roku dla 2000 mieszkań, szkół i szpitala. W Uniejowie woda 68°C zasila basen i szklarnie ogrodnicze, a potencjał lokalizacji sięga 3–5 MW.

Dlaczego tak mało projektów?

Dwa odwierty niezbędne do zamknięcia obiegu kosztują 16–30 mln zł zanim instalacja wyda pierwszą kilowatogodzinę – sześć do dziesięciu razy więcej niż fotowoltaika czy wiatr za megawat. Do tego co trzeci odwiert na świecie nie daje użytecznego przepływu, co oznacza całkowitą stratę bez jakiejkolwiek rekompensaty. Silna mineralizacja polskich wód termalnych (sól, siarka, CO₂) winduje koszty eksploatacji do 150–250 zł/MWh wobec 30–50 zł/MWh dla fotowoltaiki. W efekcie geotermia (250–400 zł/MWh) jest droższa od gazu i biomasy i bez zewnętrznych dotacji po prostu nie ma czym konkurować na otwartym rynku ciepła.

Przyszłość – EGS (Enhanced Geothermal Systems)

EGS polega na szczelinowaniu hydraulicznym skał na głębokości 3–5 km, gdzie temperatura sięga 150–200°C. Wtłoczona woda krąży w szczelinach, nagrzewa się i wraca na powierzchnię zamkniętym obiegiem, umożliwiając nawet produkcję prądu. Kluczowa zaleta to geograficzna niezależność – ta technologia mogłaby działać w każdym regionie kraju.

Wyniki pilotów tonizują jednak optymizm. Soultz-sous-Forêts we Francji produkuje 1,5 MW od 2008 roku, ale kosztowało to 60 mln euro i projekt nie jest rentowny bez dotacji. Projekt w Bazylei zamknięto po mikrotrzęsieniach 3,4 stopnia w skali Richtera. Dla Polski AGH i PIG wskazują Sudety, Karpaty i Nizinę Mazowiecką jako obszary perspektywiczne – realny pilot to najwcześniej 2030–2035, a komercjalizacja po 2035 roku, jeśli koszty technologii znacząco spadną.

Werdykt 2026

Geotermia pozostanie w Polsce niszowym elementem transformacji energetycznej – jej udział w miksie nie przekroczy 0,5% do 2040 roku. Realne szanse ma tam, gdzie wody osiągają co najmniej 60°C i dostępne jest dofinansowanie pokrywające 40–60% kosztów. Szklarnie i akwakultura tworzą dodatkową niszę dzięki całorocznemu działaniu. Większość budżetów OZE trafi jednak w fotowoltaikę, wiatr offshore i baterie – stopa zwrotu jest tam trzy do czterech razy wyższa.

Przeczytaj również

Newsletter Systemy Fotowoltaika

Co tydzień: najważniejsze artykuły, zmiany w przepisach i aktualne ceny energii.